:) :) :)

witam, podam wam linka do Ciekawych rozwiązań codziennych kłopotów zawodowych. zapraszam. http://ksiazki.zlotemysli.pl/psycholog,1/

:) Miłego Dnia....

:)

Jakkolwiek nie byloby to banalne… zycze wszystkim, i tym nablizszym (zwlaszcza bedacym tak daleko) jak i tym troche dalszym, bedacym w potrzebie, jak i tym najdalszym … bardzo spokojnych, cichych i przyjemnych Swiat. Aby Nadzieja, Pokoj i Milosc mieszkaly w Waszych sercach zawsze. I abyscie mieli sile kroczyc kazdego dnia z podniesiona glowa. Wesołych Świąt.

Zdałam egzamin na prawo jazdy... yhy.

Miłość to /.../ tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość, to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach... Miłość jest wtedy, kiedy do 40-letniej kobiety wciąż mówisz "moja maleńka". I kiedy patrzysz jak Ona je, a sam nie możesz nic przełknąć. I wtedy, kiedy nie zaśniesz dopóki nie dotkniesz jej brzucha. I wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a Ty marzysz o tym, aby się przewróciło, bo wtedy będziesz mógł Ją ochronić...

chce się coś powiedzieć napisać, a natchnienie nie przychodzi, wtedy każde słowo wypływa z nas pod prąd. To tak jakby krzyczeć pod wiatr. Krok...piasek krok...piasek krok...kamienie krok...mur zawrócisz?.. zostaniesz?.. poczekasz, aż ktoś rozbije go za Ciebie?.. Czekaj jesli chcesz, ale miej świadomość o chwilach, które przemijają o czasie zmarnowanym, zaklętym w bezczynności o kimś kochanym, pragnącym Twej miłości o kimś po drugiej stronie, zamyślonym pytajacym... Czy przez tę ścianę będzie słychać pukanie...? puk..puk..puk.. słyszę Cię... wejdź proszę...kochaj mnie...

Wiem, że myślisz tak jak ja... Wiem, że czujesz podobnie... Wiem, że słowa Twoje... Wiem, że się wstydzisz... Wiem, że... Nie wiem, nie słyszałem... Nie dane mi było poznać Twe myśli skrywane... Te wszystkie pragnienia wrzucone do szuflady... Skrywane w pamięci... Cóż mi po obietnicach, kiedy czekać każesz, i niepewność siejesz... Zachłysnąć się rad byłbym słów Twoich brzmieniem, ...ale milczysz. Czekam więc. Cóż mi pozostało.....?

Przeszkody miedzy nami rosną,z dnia na dzien i bje sie, bo czuje, ze utracę kiedys Cię

na czerwonym, nie widziałam sygnalizatora

Wczoraj o godz.12:45 miałam egzamin na prawo jazdy; testy-0 błędów; plac man.-super; jazda po mieście- pestka , czyli 35 min.,ronda -okey,krzyżówki -spoko,itd....a potem czerwone światło i kicha....... koniec egzamin przerwano. MASAKRA!!!